poniedziałek, 11 stycznia 2010

Kilka słów o czułości

Tym razem trochę luźnych uwag natury teoretyczno-technicznej. W fotografii przyrodniczej tak to już niestety bywa, że często trzeba działać przy bardzo słabym świetle. W gęstym, ciemnym lesie, wczesnym rankiem lub o zmierzchu. Dramat!

Aby zrobić zdjęcie w takich warunkach, niezbędne okazuje się użycie wysokich czułości. Fotografów przyrody może więc ucieszyć to, że producenci sprzętu fotograficznego prześcigają się ostatnio w podkręcaniu maksymalnych wartości ISO, dostępnych w ich najnowszych aparatach. W Canonie EOS 1D Mark IV czy Nikonie D3s czułość podbić można nawet do 102 400 ISO! Zbędna gigantomania? Może jednak nie.

Dobrym przykładem może być film testowy nagrany Nikonem D3s przez francuskiego fotografa przyrody, Vincenta Mouniera. Materiał został nakręcony w surowych, skandynawskich plenerach, a podczas nagrywania Munier korzystał również z czułości 102 400 ISO.


Efekt? Na ujęciach przedstawiających niedźwiedzie i woły piżmowe widać wręcz, że... nic nie widać. Zdjęcia powstały w prawie całkowitych ciemnościach, a mimo tego obraz jest wyraźny. Detale na zbliżeniach też prezentują się całkiem nieźle.

Zdjęcia zrobione przy wysokiej czułości mają oczywiście tę przykrą wadę, że są zaszumione. Im wyższa czułość, tym większe ziarno, a im większe ziarno tym gorsza ostrość i plastyka zdjęć. W fotografii przyrodniczej trzeba się z tym pogodzić!!!

Pewnie, że lepiej byłoby zawsze fotografować przy dobrym świetle i mieć przed obiektywem nieruchomego zwierza, pozującego do zdjęcia, ale w praktyce najczęściej jest to jednak nierealne. Zwierzęta wykazują się największą aktywnością w porach, kiedy światła jest najmniej i jeśli chcemy unieruchomić je w kadrze, wówczas wysoka czułość bywa nieoceniona. Czasem można zrobić zdjęcie o słabszej jakości, albo nie zrobić zdjęcia wcale, a zmarnowana okazja już się nie powtórzy.

Oczywiście nie namawiam tu nikogo do ciągłego podkręcania ISO, ale wysokiej czułości (stosowanej w granicach zdrowego rozsądku) nie trzeba traktować jak wroga. W trudnych (czytaj: ciemnych) chwilach może nam ona bardo pomóc, a ziarno też potrafi dodać zdjęciu wiele tajemniczego uroku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz