piątek, 5 lutego 2010

Stare zdjęcie w nowym miejscu

I wybrałem się wreszcie na "moją" nową ambonę do Puszczy Niepołomickiej. Był grudzień, ogołocony z liści las przywitał mnie grobową ciszą. W powietrzu wirowały drobne płatki pierwszego tej zimy śniegu. Po oblodzonych szczeblach drabiny wspiąłem się na ambonę i przygotowałem sprzęt. Aparat na statyw, termos z herbatą do łapy - gotowe. Zasiadłem na twardej desce i czekam. Jest straszliwie zimno! W takich chwilach człowiek zastanawia się, czy aby jest całkiem normalny. Zamiast wyspać się w sobotę rano...

Z tej uroczej autorefleksji wyrwał mnie nagle jakiś szelest. Zerwałem się z ławki i wystawiłem głowę na zewnątrz. W zaroślach, na lewo od ambony buszował lis. Co chwilę traciłem go z oczu, lecz w pewnym momencie zwierz wypadł z powrotem na ścieżkę. Po woli, skradając się nisko na łapach, ruszył w moją stronę. Jeszcze moment i był tuż pod amboną. Do dzieła!
zdjęcia zwierząt - lis
Lis usłyszał trzask migawki, ale (o dziwo!) wcale go to nie spłoszyło. Wyprostował się, rozejrzał dookoła i powędrował dalej. Po kilku krokach spokojnie zasiadł na ziemi, odwrócony grzbietem w moją stronę. Przez chwilę siedział tak jeszcze nieruchomo, po czym znowu zniknął w zaroślach. I tyle go widziałem.

W sumie to powinienem być zadowolony (i jestem, bo to chyba najlepsze zdjęcie lisa, jakie udało mi się zrobić), ale... czy oprócz lisów w tej cholernej Puszczy nie ma innych zwierząt?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz