czwartek, 18 listopada 2010

Najlepsze zdjęcia przyrodnicze 2010 cz.2

Własnych zdjęć ostatnio nie robię prawie wcale (nie pytajcie dlaczego!), oglądam natomiast dużo cudzych. Efekt jest taki, że dogrzebałem się do wyników tegorocznej edycji konkursu European Wildlife Photographer of the Year, organizowanego przez Niemieckie Towarzystwo Fotografii Przyrodniczej - GDT. W galerii konkursowej uzbierało się całkiem sporo rewelacyjnych zdjęć, nadesłanych przez fotografów z całej Europy. Wszystkie fotografie można zobaczyć na stronach GDT .

Głównych nagród oczywiście nie rozumiem (podobnie jak w przypadku WPY ) i muszę przyznać, że w ogóle trochę już przestaję rozumieć logikę niektórych konkursów i motywacje ich jurorów, ale trudno. Artysta ze mnie żaden (całe szczęście!) i nie muszą do nie przemawiać pewne „kanony sztuki”. Dzięki temu mam spokój i mogę z czystym sumieniem napisać o zdjęciach, które mnie podobają się najbardziej.
zdjęcia zwierząt
Ponieważ ostatnimi czasy nie mam jakoś serca do zdjęć z serii „gepard ścigający antylopę” i skłaniam się bardziej ku srogim, północnym klimatom, najbardziej przypadła mi do gustu praca Danny’ego Greena z Wielkiej Brytanii, zatytułowana „Niedźwiedź w śnieżycy”. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że… jest na nim niedźwiedź - uosobienie pierwotnej, zwierzęcej siły. Drugim powodem jest sama śnieżyca, dzięki której cała sceneria nabiera bardzo surowego, groźnego charakteru.
fotografia przyrodnicza
Wśród wyróżnionych zdjęć bardzo podoba mi się również polski akcent – „Jeleń wśród żurawi” Marka Kosińskiego. Z tego co wiem, to już samo fotografowanie żurawi nie jest zadaniem łatwym. A ile trzeba mieć szczęścia, żeby dodatkowo uchwycić moment, kiedy między tymi ptakami pojawia się jeleń?
zdjęcia przyrody
W tegorocznym konkursie GDT dużą popularnością cieszyły się też fotografie z cyklu „ptaszek na gałęzi” (to NIE JEST cynizm!). Jedną z nich jest genialne ujęcie sowy śnieżnej, zrobione przez Davida Allemand i Christophe’a Sidamon-Pesson z Francji. Zdjęcie proste i niezwykle działające na wyobraźnię. Szkoda tylko, że muszę sobie tę wyobraźnię pobudzać przed komputerem, a nie w terenie...

5 komentarzy:

  1. Ostatnie dni nie rozpieszczają pogodą [przynajmniej u mnie na północy]. Jeśli nawet człowiek popełni jakieś zdjęcie w terenie, to raczej blade, szare i ponure. Pozostaje oglądanie cudzych.
    PS. Ciekawy blog. Chętnie wracam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na południu to samo i z tego co słyszałem, to z pogodą ma być jeszcze ciekawiej... Może przynajmniej zacznie się zlatywać ptactwo i będzie można zrobić kilka zdjęć przy karmniku.

    Pozdrawiam i życzę pomyślnych wiatrów od morza

    OdpowiedzUsuń
  3. W centrum podobnie jeśli o pogodę chodzi ;)
    A że w moich okolicach o sarnę trudno to wyjście w średnią pogodę to prawdziwa loteria...
    Tak na prawdę czekam na śnieżną zimę!!
    Ja też chętnie wracam na tego bloga. Ciekawe opisy, fajne zdjęcia.
    Sam fotografuję, ale do prawdziwego własnego bloga nie mogę się zabrać :P
    Pozdrawiam, udanych łowów!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zimą szanse na zrobienie dobrych zdjęć są całkiem spore. W lesie łatwo zwierza wypatrzyć albo wytropić po śladach. Można też spróbować zakręcić się w okolicach paśników.

    Powodzenia i dobrego światła!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czesc wszystkim,
    moze troche pozno komentuje, ale nie widzialem tej strony wczesniej :). Zajmuje sie rowniez fotografia przyrodnicza i akurat na punkcie wilkow oraz niedzwiedzi mam hopla :). Z tego, co wiem, w Norwegii jest miejsce, gdzie mozna fotografowac miski dowoli. Placi sie 250 euro i przychodza w srodku dnia, bez najmniejszego problemu, bo sa tam dokarmiane i mozna przyjac, ze praktycznie oswojone :). Wiem,ze wielu naszych rodzimych fotografow z tzw najwyzszej polki, ma wlasnie prace z tego miejsca. Chcialbym (jako widz i fotograf), zeby ludzie z branzy byli uczciwi i mowili, w jakich warunkach (jesli nie do konca normalnych/naturalnych) powstalo zdjecie. Widz w PL wie zazwyczaj, ze u nas (moze poza Tatrami) ciezko trafic miska, nie mowiac o sfotografowaniu, bo jest ich poprostu bardzo malo. Kiedy oglada sie zdjecia, kazdy mysli, ze fotograf zrobil je w PL i ze musi miec dobry warsztat, gdy tymczasem okazuje sie,ze zdjecie powstalo w osrodku hodowlanym lub innym wynalazku. Jesli chcemy pokazywac dzika przyrode, to niech bedzie ona dzika. Inaczej to oszukiwanie widza. Niestety takich praktyk jest bardzo wiele, co smuci, bo przez zachowania tego typu, ludzie uczciwi nie maja po co brac udzialu w konkursach.

    pozdrawiam serdecznie wszystkich milosnikow dzikiej przyrody!
    D.

    OdpowiedzUsuń