wtorek, 10 maja 2011

Czas na przerwę!

Jak zapewne zauważyliście, od dłuższego już czasu nie wrzucam na bloga nowych wpisów:( Z przykrością muszę poinformować, że ze względów osobistych zmuszony jestem zawiesić swoją radosną twórczość i nie będę mógł dzielić się z Wami swoimi zdjęciami, ani historiami z wypraw na zwierza. Mam jednak nadzieję, że gdy tylko znów stanę na nogi, będę mógł wrócić do fotografowania i reaktywować bloga. Może w trochę innej formie (pomysłów mi nie brakuje) i może nie tylko w temacie uganiania się za zwierzyną... Tego jeszcze nie wiem.

Znając siebie jestem natomiast pewien, że zbyt długo na dupsku nie wysiedzę i prędzej czy później znów złapię za aparat i wyruszę w teren. Nie wszystko jeszcze stracone! Póki co zachęcam Was gorąco do czytania wpisów archiwalnych (przez dwa lata trochę się tego nazbierało) i potraktowania pozostałości tego bloga jako zapowiedzi czegoś nowego, co - mam nadzieję - uda mi się stworzyć w przyszłości.

Bardzo dziękuję za Wasze maile i komentarze. Do zobaczenia w lepszych czasach!!!

czwartek, 3 marca 2011

Zapraszam na wystawę!

Z wielką przyjemnością zapraszam Wszystkich na wystawę "Barwy Świata Przyrody 2010" zorganizowaną - jak co roku - przez Okręg Krakowski Związku Polskich Fotografów Przyrody.

fotografia przyrodnicza
Na wystawie zobaczyć można ponad 90 rewelacyjnych fotografii, wykonanych przez członków Okręgu w 2010 roku. Bierze w niej udział ponad 20 autorów, a mój skromny wkład w to dzieło to zdjęcie lisa, które udało mi się zrobić zeszłego lata w Puszczy Niepołomickiej.

zdjęcia przyrody
Wystawę zobaczyć można do 3 maja w Nowohuckim Centrum Kultury w Krakowie przy Al Jana Pawła II 232. Jeszcze raz serdecznie zapraszam. Wstęp wolny!

zdjęcia przyrodnicze

piątek, 11 lutego 2011

Marny sezon :(

Większa część zimy (odpukać!!!) chyba już za nami, mogę więc posilić się o pewne podsumowanie ptasiego sezonu 2010/2011. Szkoda tylko, że właściwie nie ma czego podsumowywać, bo ptaków w tym roku przylatuje do karmnika zdecydowanie mniej niż zeszłej zimy i z przykrością muszę uznać sezon za nieudany.
zdjęcia przyrody
Nie zawiodły tylko sikorki i tym ptakom udało mi się zrobić kilka przyzwoitych zdjęć. Z początku dużo (nawet bardzo) było też sójek, które do karmnika przylatywały dwójkami, a nawet trójkami i przeganiały sikorki, zdobywając karmę na wyłączność. Niestety, w tym roku sójki wykazały się jednak wyjątkową płochliwością i tak zawzięcie uciekały sprzed obiektywu, że właściwie nie dały mi szansy na dobre ujęcia. Efekt moich wysiłków możecie zobaczyć na załączonym obrazku i jest to chyba moje szczytowe osiągnięcie w tym sezonie, bo ostatnio sójki w ogóle przestały się interesować karmnikiem...

zdjęcia przyrody
Oprócz sikorek i sójek czasami widywałem też dzwońce, czyże i rudziki, czyli całą starą gwardię, która w moich stronach pojawia się każdego roku. Sporadycznie mogłem również obserwować zięby i dzięcioła. Wielkimi nieobecnymi okazały się natomiast wróble, które tej zimy przy karmniku nie pojawiły się ani razu.

Bardzo jestem ciekaw dlaczego ptaki w tym sezonie nie wyraziły zainteresowania moim karmnikiem, ale może nie wszystko stracone. Zostało jeszcze kilka tygodni zimy i możliwe, że zdołam zrobić chociaż kilka dobrych zdjęć. Kto wie? Nawet jeśli się nie uda, to rozpaczał nie będę, bo myślami uciekam już do wiosny...

środa, 26 stycznia 2011

Wyróżnienie dla kwiczoła

Przez to całe zamieszanie związane z konkursem na Blog Roku zaspałem trochę z wiadomością o innym, bardzo dla mnie ważnym konkursie. Otóż Okręg Krakowski Związku Polskich Fotografów Przyrody zorganizował - jak zawsze w styczniu - konkurs "Fotograf Roku 2011". Oceniane były w nim najlepsze zdjęcia wykonane przez członków Okręgu w ciągu ostatnich 12 miesięcy i miło mi poinformować, że moja fotografia kwiczoła zdobyła w nim wyróżnienie w kategorii Ptaki.

fotografia przyrodnicza

Jestem bardzo wdzięczny jury za tę nagrodę, lecz muszę przyznać, że jest ona dla mnie sporym zaskoczeniem. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się, że można doszukać się w tej fotografii jakichkolwiek walorów, a tu proszę! Owszem, zdjęcie powstało w dosyć ciekawych okolicznościach, ale przecież jury nie miało o nich pojęcia i nie okoliczności były oceniane, a jakość fotografii oraz... no właśnie. Zdecydować musiało jak zwykle to tajemnicze "coś", które widzą na fotografiach tylko członkowie komisji konkursowych.

zdjęcia przyrodnicze
Przed konkursem nie postawiłbym na kwiczoła nawet złamanego grosza i jeśli miałbym któreś ze zgłoszonych przeze mnie zdjęć typować do jakiejkolwiek nagrody lub wyróżnienia, to byłaby to fotografia lisa zrobiona latem w Puszczy Niepołomickiej. Cóż... widać muszę się jeszcze sporo o zdjęciach nauczyć.

czwartek, 20 stycznia 2011

Blog Roku 2010: Podziękowania!!!

Moja przygoda w tegorocznej edycji konkursu na Blog Roku dobiegła końca. Zgłaszając blog do konkursu nie liczyłem na zwycięstwo i chciałem tylko zdobyć w miarę przyzwoite miejsce, a tymczasem wynik okazał się więcej niż dobry. Na 768 blogów zgłoszonych w kategorii Moje Zainteresowania i Pasje, mój blog zajął wysokie 27 miejsce. Niewiele zabrakło do pierwszej dziesiątki, która awansuje do trzeciego, finałowego etapu konkursu.

Ten sukces to WASZA ZASŁUGA!!!. Gdyby nie Wasze wsparcie nie udałoby się zawędrować tak wysoko. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy oddali na mnie swój głos. Pokazaliście, że "blog o ptaszkach i sarenkach" też może cieszyć się sporym uznaniem i zdobyć pokaźne grono czytelników. Udowodniliście, że prawdziwa pasja może czynić cuda. Jeszcze raz bardzo, ale to bardzo dziękuję.

Gratuluję też innym blogerom, którzy wzięli udział w konkursie, a szczególnie tym, którzy zdobyli największą liczbę głosów i awansowali do kolejnego etapu. Powodzenia!!!

wtorek, 11 stycznia 2011

Zaległe zdjęcie kosa

Ostatnio było o sikorkach i przy tej okazji przypomniałem sobie o innym stałym bywalcu moich stron, a mianowicie o kosie. Ptaki tego gatunku także pojawiają się u mnie każdej zimy, ale częściej niż do karmnika zlatują do okolicznych krzaków ognika, które skutecznie ogołacają z wszelkich owoców. W odróżnieniu od sikorek, kosy są jednak ptakami dużo spokojniejszymi i mniej płochliwymi, więc można się do nich stosunkowo łatwo zbliżyć i zrobić im całkiem dobre zdjęcia. Przynajmniej w teorii...

W praktyce - podobnie, jak to było z modraszką - tak zawzięcie oczekiwałem zawsze na "lepsze ptaki i lepsze ujęcia", że nigdy nie zrobiłem kosowi nawet najzwyklejszego zdjęcia. Aż do teraz! W końcu jednak zreflektowałem się i gdy tylko za oknem ujrzałem kosy, chwyciłem aparat i wziąłem się do roboty. Poszło łatwiej niż myślałem.
zdjęcia zwierząt
Zbliżając się do mojej kryjówki, już z daleka widziałem, że jeden kos przysiadł na gałęzi tuż obok karmnika. Byłem przekonany, że ptak odleci, gdy tylko się do niego zbliżę, ale gdzie tam... Kos w ogóle nie przejął się moją obecnością i z zaciekawieniem przyglądał się, jak rozkładam sprzęt. Gdy byłem już gotów, pozostało mi tylko wykadrować, ustawić światło i zrobić zdjęcie. Kos siedział niewzruszony jeszcze przez dłuższą chwilę, kręcąc głową i rozglądając się na boki. Kiedy w końcu odleciał, znów mogłem - całkowicie bezskutecznie - czekać sobie na "lepsze zdjęcia".